Strona główna / Czytamy Ojców / Rzym płonął nie raz…

Rzym płonął nie raz…

Kontynuujemy codzienną lekturę, fragment po fragmencie, Mowy 296 świętego Augustyna, której całość – oraz inne mowy i homilie biskupa Hippony – dostępna jest w Bibliotece Patrystycznej. Mowa została wygłoszona w Uroczystość świętych apostołów Piotra i Pawła w Kartaginie w roku 411. Biskup Hippony przemawia w kontekście tragicznego wydarzenia – złupienia Rzymu przez Gotów – które wstrząsnęło mieszkańcami cesarstwa, dlatego to wydarzenie wraca w mowie jako ważny jego kontekst. O tym, jak doszło do wdarcia się do Rzymu Gotów pod wodzą Alaryka, można przeczytać tutaj.

Z pism Ojców

Widzę, co jeszcze mówisz w swoim sercu: „Oto w czasach chrześcijańskich Rzym jest gnębiony — został dotknięty nieszczęściem i spalony. Dlaczego stało się to w czasach chrześcijańskich?”. Kto tak mówi? Chrześcijanin. Jeśli więc jesteś chrześcijaninem, sam sobie odpowiedz: „Ponieważ Bóg tak chciał”.

„Ale co mam powiedzieć poganinowi? Szydzi ze mnie”. Co ci mówi? Z czego szydzi? „Kiedy składaliśmy ofiary naszym bogom, Rzym stał niewzruszony. Teraz, gdy zwyciężyła i upowszechniła się ofiara składana waszemu Bogu, a składanie ofiar naszym bogom zostało ograniczone i zakazane, zobaczcie, co spotyka Rzym”.

Odpowiedz mu na razie krótko, aby cię zostawił w spokoju. Sam jednak rozważaj coś innego. Nie zostałeś powołany, by obejmować ziemię, lecz by zdobywać niebo; nie do ziemskiego, lecz do niebieskiego szczęścia; nie do chwilowych powodzeń i pomyślności, która przelatuje i przemija, lecz do wiecznego życia z aniołami.

Mimo to odpowiedz szybko również temu miłośnikowi ziemskiego szczęścia, który szemrze przeciw żywemu Bogu, a chce służyć demonom, drewnu i kamieniom. Według ich własnych dziejów jest to trzeci pożar Rzymu. Według ich dziejów, według ich własnych pism, pożar miasta, który zdarzył się teraz, jest trzecim. Rzym, który raz spłonął w czasach chrześcijańskich ofiar, wcześniej dwukrotnie płonął w czasach pogańskich ofiar.

Za pierwszym razem spalili go Galowie, tak że ocalało jedynie Wzgórze Kapitolińskie. Za drugim razem Rzym stanął w ogniu za Nerona — nie wiem, czy powiedzieć: ogarniętego okrucieństwem, czy upojonego rozkoszą. Neron, cesarz samego Rzymu, czciciel bożków i zabójca Apostołów, rozkazał podpalić miasto. Jak myślicie, dlaczego? Ten wyniosły, pyszny i rozwiązły człowiek upodobał sobie widok płonącego Rzymu. „Chcę zobaczyć — powiedział — jak płonęła Troja”. Rzym płonął więc raz, potem drugi, a teraz trzeci. Dlaczego tak ochoczo szemrzesz przeciw Bogu z powodu miasta, które już wcześniej płonęło?

Augustyn z Hippony, Mowa 296, 9

Tagi:

Zostaw odpowiedź