Kontynuujemy codzienną lekturę, fragment po fragmencie, Mowy 296 świętego Augustyna, której całość – oraz inne mowy i homilie biskupa Hippony – dostępna jest w Bibliotece Patrystycznej. Mowa została wygłoszona w Uroczystość świętych apostołów Piotra i Pawła w Kartaginie w roku 411. Biskup Hippony przemawia w kontekście tragicznego wydarzenia – złupienia Rzymu przez Gotów – które wstrząsnęło mieszkańcami cesarstwa, dlatego to wydarzenie wraca w mowie jako ważny jego kontekst. O tym, jak doszło do wdarcia się do Rzymu Gotów pod wodzą Alaryka, można przeczytać tutaj.
Z pism Ojców
Przynajmniej tego się trzymaj: nie szemraj i nie bluźnij. Raczej chwal swego Boga, że cię upomina; chwal Go, że cię poprawia, aby mógł cię pocieszyć. „Kogo bowiem Pan miłuje, tego karci, chłoszcze zaś każdego syna, którego przyjmuje” (Hbr 12,6). Jesteś delikatnym synem Pana: chcesz, by cię przyjął, ale nie chcesz, by cię chłostał. Ty miałbyś żyć, jak ci się podoba, a On miałby się okazać kłamcą?
Czy zatem groby Apostołów, przez których wskazuje ci się drogę do nieba, miały na ziemi na zawsze chronić dla ciebie teatry pełne szaleńców? Czy po to Piotr umarł i został pochowany, żeby z teatru nie spadł żaden kamień? Bóg wytrąca z rąk niezdyscyplinowanych dzieci ich zabawki.
Bracia, ograniczmy nasze grzechy i nasze szemranie. Zwróćmy się przeciw własnej nieprawości i własnemu szemraniu. Gniewajmy się na siebie, nie na Boga. „Gniewajcie się” — owszem, gniewajcie się, ale na co? „I nie grzeszcie” (Ps 4,5). Gniewajcie się po to, by nie grzeszyć. Każdy bowiem, kto żałuje, gniewa się na siebie; człowiek czyniący pokutę kieruje ten gniew przeciw sobie. Chcesz więc, aby Bóg ci przebaczył? Sam sobie nie pobłażaj. Jeśli bowiem ty sobie pobłażasz, On ci nie pobłaża. Gdyby i On ci pobłażał, zginąłbyś. Nieszczęsny, nie wiesz, o co prosisz — zginąłbyś!
Tak jak napisano: „Chłoszcze każdego syna, którego przyjmuje” (Hbr 12,6), tak też powinieneś się obawiać słów: „Grzesznik rozdrażnił Pana” (Ps 9,24 Wlg). „Skąd wiesz — mógłby ktoś zapytać — że grzesznik rozdrażnił Pana? Widziałem szczęśliwego grzesznika. Widziałem człowieka, który codziennie czynił zło, a nie spotykało go nic złego; bluźnił nawet przeciw Duchowi Świętemu”. Przeraziłem się tym i zasmuciłem. Ten grzesznik, który uczynił tyle zła, a nie spotyka go nic złego, rozdrażnił Pana, sprowokował Go. Dalej czytamy: „W ogromie swego gniewu nie będzie dochodził jego winy” (Ps 9,24–25 Wlg).
Dlatego Bóg nie dochodzi jego winy, ponieważ bardzo się gniewa: gdy rezygnuje z upomnienia, przygotowuje potępienie. „Nie dochodzi jego winy”: gdyby bowiem jej dochodził, wychłostałby go; gdyby go wychłostał, poprawiłby go. Teraz zaś bardzo się gniewa — bardzo gniewa się na niegodziwców, którym się powodzi. Nie zazdrośćcie im i nie pragnijcie być tacy jak oni. Lepiej zostać wychłostanym niż potępionym.
Pan powierzył nam swoje owce, skoro powierzył je Piotrowi — jeśli w ogóle jesteśmy choć w najmniejszej mierze godni stąpać po śladach jego stóp. Pan powierzył mi swoje owce. Wy jesteście Jego owcami, a ja wraz z wami również jestem owcą, bo jestem chrześcijaninem. Jak już powiedziełem: wypasam owce, ale sam jestem owcą wypasaną.
Miłujcie Boga, aby Bóg was miłował. Nie możecie jednak pokazać, jak bardzo Go miłujecie, inaczej niż przez to, jak bardzo troszczycie się o Jego dobro — o ludzi, których pragnie pozyskać. Cóż bowiem możesz dać Bogu, rozumny człowieku? Co możesz Mu ofiarować? To samo, co Piotr, i tylko to: „Paś owce moje” (J 21,17). Czy możesz sprawić, by Bóg stał się większy, lepszy, bogatszy albo bardziej czczony? Jakikolwiek ty będziesz, On pozostanie tym, kim jest.
Rozejrzyj się więc wokół siebie. Może powinieneś wyświadczyć coś bliźniemu, a dosięgnie to Boga? „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich, Mnie uczyniliście” (Mt 25,40). Skoro więc nakazuje ci się dzielić chlebem z głodnym, czy masz zamknąć drzwi Kościoła przed tym, kto do nich puka?
Augustyn z Hippony, Mowa 296, 12-13














