Na początku roku szkolnego i akademickiego proponujemy w ramach codziennej lektury Ojców: „Nulla dies sine riga” lekturę pisma Bazylego Wielkiego „Do młodzieńców”. Jest to zachęta skierowana do młodych ludzi, żeby śmiało sięgali po teksty pogańskich autorów, gdyż można w nich znaleźć całkiem sporo dobrych treści. Całość tego tekstu jest w naszej Bibliotece patrystycznej.
Równocześnie zapraszamy do podjęcia Studium źródeł, o którym piszemy tutaj. Bazyli co prawda zachęcał do czytania autorów pogańskich, a w naszym studium sięgamy po teksty chrześcijańskie, jesteśmy jednak pewni, że podjęcie studium na Patres2.pl cieszyć się będzie jego błogosławieństwem.
Z pism Ojców
Na temat tych spraw lepiej nauczymy się jednak z naszych nauk, natomiast ze wskazówek pochodzących z zewnątrz naszkicujemy teraz jakiś zarys cnoty. Ludzie bowiem, którzy pilnie wyciągają korzyść ze wszystkiego, jak największe z rzek, czerpią wiele korzyści z różnorodnych miejsc. Sformułowanie „dokładać drobinę do drobiny” wypadałoby poecie odnieść raczej do jakiejkolwiek wiedzy, niż do pomnażania pieniędzy. Dlatego Bias synowi, który wybierał się w podróż do Egiptu i pytał, co mógłby zrobić dla niego, żeby uczynić go jak najbardziej zadowolonym, powiedział: „Zgromadź zaopatrzenie na starość”, nazywając „zaopatrzeniem” cnotę, ale wytyczając jej wąskie granice, bowiem zamknął zysk z niej płynący w granicach ludzkiego życia. Ja zaś, gdyby nawet mówiono mi o podeszłym wieku Tithonosa, czy Arganoniosa, czy też najbardziej długowiecznego z naszych, Metuszelacha, który – jak mówią – żył tysiąc lat bez trzydziestu albo gdyby zliczono cały czas istniejący, od kiedy powstali ludzie, to śmiałbym się z tego jak z pomysłów dzieci mając wzrok utkwiony w ten wolny od starości wiek, którego kresu nikt nie może objąć umysłem, tak jak nie można zobaczyć końca nieśmiertelnej duszy. Na ten wiek radziłbym wam gromadzić zapasy, usuwając każdy kamień – jak mówi przysłowie – bo chciałbym, żebyście odnieśli z tego jakąś korzyść. I chodzi o to, żebyśmy nie wahali się z tego powodu, że są to trudne sprawy i wymagające wysiłku, ale żebyśmy pamiętając o zachęcie, że każdy powinien wybrać sobie życie jak najszlachetniejsze i starać się przez praktykę uczynić je przyjemnym, podejmowali rzeczy lepsze. Wstydem byłoby przecież przepuścić obecną okazję i potem opłakiwać to, co minęło, gdy już nic nie pozostanie, tylko lamentować.
Ja więc o tych rzeczach, które uważam za najlepsze, po części teraz wam powiedziałem, a po części będę wam doradzał przez całe życie. Wy zaś, ponieważ istnieją trzy rodzaje chorób, nie bądźcie podobni do człowieka nieuleczalnie chorego i nie czyńcie choroby dotykającej wiedzę podobną do tej, która dotyka ludzi chorujących na ciele.
Ci bowiem, którzy trochę cierpią, sami idą do lekarzy. Ci, którzy dotknięci zostali cięższymi chorobami, wzywają terapeutów do siebie. Natomiast ci, którzy doszli do zupełnie nieuleczalnego smutku, nawet przychodzących nie przyjmują. Obyście wy tego nie doświadczyli teraz unikając tych, którzy posiadaj poprawne rozumienie rzeczy.
Bazyli Wielki, Do młodzieńców 10














