Strona główna / Czytamy Ojców / Bazyli Wielki: czytaj śmiało, ale i ostrożnie

Bazyli Wielki: czytaj śmiało, ale i ostrożnie

Na początku roku szkolnego i akademickiego proponujemy w ramach codziennej lektury Ojców – „Nulla dies sine riga” – lekturę pisma Bazylego Wielkiego „Do młodzieńców”. Jest to zachęta skierowana do młodych ludzi, żeby śmiało sięgali po teksty pogańskich autorów, gdyż można w nich znaleźć całkiem sporo dobrych treści. Całość tego tekstu jest w naszej Bibliotece patrystycznej.

Równocześnie zapraszamy do podjęcia Studium źródeł, o którym piszemy tutaj. Bazyli co prawda zachęcał do czytania autorów pogańskich, a w naszym studium sięgamy po teksty chrześcijańskie, jesteśmy jednak pewni, że podjęcie studium na Patres2.pl cieszyć się będzie jego błogosławieństwem.

Z pism Ojców

Skoro wystarczająco dużo już zostało powiedziane o tym, że nie jest bez pożytku dla dusz nauka spraw zewnętrznych, w następnej kolejności należało by powiedzieć, czym winniście się zająć. Przede wszystkim więc, jeśli chodzi o nauki poetów – aby od nich zacząć – ponieważ w swoich wypowiedziach niektórzy poruszają wszystkie możliwe tematy, nie wszystkie po kolei służą umysłowi. Gdy więc poeci opowiadają wam czyny i słowa ludzi dobrych, należy tego rodzaju rzeczy kochać, gorliwie naśladować i jak najbardziej dać im się przekonać, gdy jednak przechodzą do tworzenia obrazów ludzi złych, trzeba od tych spraw uciekać zatykając uszy nie gorzej niż – jak sami poeci mówią – czynił to Odys wobec śpiewu Syren. Przyzwyczajenie się bowiem do fałszu obecnego w słowach jest swego rodzaju drogą do działania. Dlatego z wielką uwagę trzeba czuwać nad duszą, abyśmy z powodu przyjemnych słów nie przyjęli czasem nieświadomie czegoś gorszego, jak ci, którzy z miodem połykają truciznę.

Nie chwalimy poetów, gdy przedstawiają osoby wulgarne, kpiarzy, kochanków lub pijaków, ani nie wtedy, gdy sprowadzają szczęście do suto zastawionego stołu i głośnych przyśpiewek. A już zupełnie nie będziemy zwracać uwagi na to, co mówią o bogach, zwłaszcza gdy opowiadają o nich jako o licznych i nie będących ze sobą w zgodzie. W ich pismach bowiem brat kłóci się z bratem, rodzice z dziećmi, a te z kolei bez uprzedzenia wypowiadają wojnę swojemu potomstwu. Zostawimy dla aktorów cudzołóstwa bogów, ich publiczne miłości i stosunki, a zwłaszcza te przywódcy bogów, najwyższego Dzeusa – jak go nazywają – bo człowiek by się rumienił opowiadając takie rzeczy o zwierzętach…

To samo muszę powiedzieć również o pisarzach, zwłaszcza wtedy, gdy wypowiadają słowa dla dostarczenia słuchaczom rozrywki. Nie będziemy naśladować również sztuki kłamstwa retorów. Ani podczas rozpraw sądowych, ani w żadnych innych działaniach kłamstwo nam nie jest potrzebne, skoro wybraliśmy prostą i prawdziwą drogę życia i przepisane nam jest prawem, byśmy nie prawowali się w sądach.

Przyjmiemy natomiast raczej te z pism, w których pochwalili cnotę i odrzucili zło. Jak korzyść płynąca z kwiatów dla pozostałych stworzeń polega na radości z ich zapachu i koloru, natomiast dla pszczół również na braniu od nich miodu, tak samo również ci, którzy nie szukają w tych pismach jedynie miłej przyjemności, mogą odnieść z nich jakąś korzyść także dla duszy. Nasze uczestnictwo w tych słowach musi być więc w całkowitej zgodności z przykładem pszczół. One zaś nie przylatują tak samo do wszystkich kwiatów i z tych, na które usiądą, nie próbują brać wszystkiego, ale wybierają ten spośród kwiatów, który nadaje się do ich pracy, a resztę zostawiają. My zaś, jeśli jesteśmy mądrzy, zachowamy dla siebie to, co w nich znajdziemy jako odpowiednie dla nas i zgodne z prawdą, a resztę zlekceważymy. I jak po zerwaniu kwiatu róży wyłamujemy kolce, tak samo również po zebraniu jako owocu tego, co jest w tych tekstach pożyteczne, będziemy wystrzegać się tego, co szkodliwe. Na początku zatem trzeba zbadać każdą z nauk i zharmonizować ją z naszym celem, zgodnie z doryckim przysłowiem: układaj kamień wzdłuż pionu.

Bazyli Wielki, Do młodzieńców 4

Tagi:

Zostaw odpowiedź