Strona główna / Liturgia z Ojcami / Potęgi, Zwierzchności, Panowania… Grzegorz Wielki o niebiańskich mocach

Potęgi, Zwierzchności, Panowania… Grzegorz Wielki o niebiańskich mocach

29 września, od czasu reformy kalendarza rzymskiego przeprowadzonej w 1969 roku, Kościół obchodzi święto Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała. Wcześniej każdego z tych trzech Archaniołów czczono innego dnia, a 29 września przypadał dzień świętego Michała. Reforma zbliżyła więc kształt kultu archaniołów w Kościele zachodnim do tradycji bizantyjskiej, w której 8 listopada obchodzi się Święto Michała i innych mocy niebieskich.

W dniu dzisiejszym proponujemy lekturę fragmentu homilii Grzegorza Wielkiego.

Z pism Ojców

W języku greckim aniołowie oznaczają „posłańców”, archaniołowie zaś – „najwyższych posłańców”. Trzeba również wiedzieć, że określenie „anioł” jest nazwą urzędu, a nie natury. Te święte duchy niebieskiej ojczyzny są bowiem zawsze duchami, lecz nie zawsze mogą być nazywane aniołami, ponieważ są aniołami tylko wtedy, gdy przez nie coś zostaje oznajmione. Dlatego Psalmista mówi: „Który czyni duchy swoimi aniołami” (Ps 103,4). Jak gdyby mówił wyraźnie: Tych, których zawsze ma jako duchy, gdy zechce, czyni również aniołami.

Ci zatem, którzy oznajmiają rzeczy mniejszej wagi, nazywani są aniołami, ci natomiast, którzy zwiastują rzeczy najważniejsze – archaniołami. Dlatego właśnie do Dziewicy Maryi został posłany nie jakikolwiek anioł, lecz archanioł Gabriel (Łk 1,26). Godziło się bowiem, aby do tak wielkiej posługi przybył najwyższy anioł, skoro miał zwiastować największą ze wszystkich rzeczy.

Otrzymują oni również własne imiona, aby poprzez te imiona ukazało się, jaką moc objawiają w swoim działaniu. W owym świętym mieście bowiem, gdzie pełnia poznania wypływa z oglądania wszechmogącego Boga, nie otrzymują własnych imion dlatego, jakoby bez imion nie można było rozpoznać ich osób. Lecz kiedy przychodzą do nas, aby spełnić jakąś posługę, także pośród nas otrzymują imiona od posługi, którą wykonują.

Michał oznacza: „Któż jak Bóg?”, Gabriel – „Moc Boga”, Rafał zaś nazywany jest „Lekarstwem Boga”. Ilekroć dokonuje się coś wymagającego niezwykłej mocy, mówi się, że posłany zostaje Michał, aby przez sam czyn i przez jego imię można było zrozumieć, że nikt nie może uczynić tego, czego dokonać potrafi Bóg. Dlatego również ów dawny nieprzyjaciel, który powodowany pychą zapragnął stać się podobny do Boga, mówiąc: „Wstąpię do nieba, ponad gwiazdy niebios wywyższę mój tron, zasiądę na górze zgromadzenia, na krańcach północy; wstąpię ponad wysokość obłoków, będę podobny do Najwyższego” (Iz 14,13–14), gdy u kresu świata pozostawiony zostanie własnej mocy, aby ponieść ostateczną karę, ma – jak czytamy – stoczyć walkę z archaniołem Michałem. Jak bowiem mówi Jan: „Nastąpiła walka z archaniołem Michałem” (Ap 12,7). Ten więc, który powodowany pychą wyniósł się, pragnąc dorównać Bogu, pokonany przez Michała ma się nauczyć, że nikt przez pychę nie może wznieść się do podobieństwa z Bogiem.

Do Maryi natomiast zostaje posłany Gabriel (Łk 1,26), którego imię oznacza „Moc Boga”. Przychodził bowiem zwiastować Tego, który zechciał ukazać się w pokorze, aby pokonać moce powietrzne. O Nim mówi Psalmista: „Podnieście, książęta, wasze bramy; unieście się, bramy odwieczne, aby wkroczył Król chwały. Któż jest tym Królem chwały? Pan mocny i potężny, Pan potężny w boju” (Ps 23,7–8). I dalej: „Pan Zastępów, On jest Królem chwały” (Ps 23,10). Przez „Moc Boga” należało więc zwiastować Tego, który jako Pan Zastępów i potężny w boju przychodził, aby walczyć przeciwko mocom powietrznym.

Rafał zaś, jak powiedzieliśmy, tłumaczy się jako „Lekarstwo Boga”, ponieważ dotykając oczu Tobiasza jakby w ramach posługi lekarskiej, usunął ciemności jego ślepoty (Tb 11,7–13). Skoro więc został posłany, aby uzdrawiać, słusznie nazwano go „Lekarstwem Boga”.

Ponieważ jednak, objaśniając imiona aniołów, omówiliśmy je pokrótce, pozostaje nam teraz krótko wyjaśnić również nazwy ich poszczególnych posług. Mocami nazywane są te duchy, przez które najczęściej dokonują się znaki i cuda. Władzami nazywani są ci, którzy w swoim porządku otrzymali moc większą od innych, tak iż pod ich panowanie poddane są moce nieprzyjacielskie. Ich władzą są one powstrzymywane, aby nie mogły kusić ludzkich serc w takim stopniu, w jakim by chciały. Zwierzchnościami nazywani są ci, którzy stoją na czele również dobrych duchów anielskich. Kierując podległymi sobie duchami i rozdzielając między nie zadania, przewodzą im w wypełnianiu Bożych posług. Panowaniami natomiast nazywani są ci, którzy wysokością swej godności przewyższają nawet Władze i Zwierzchności. Być zwierzchnikiem oznacza bowiem zajmować pierwsze miejsce pośród innych, panować zaś oznacza mieć również poddanych sobie innych. Te więc zastępy anielskie, które wyróżniają się niezwykłą potęgą i którym inne zastępy są poddane w posłuszeństwie, nazywane są Panowaniami.

Tronami natomiast nazwano te zastępy, nad którymi zawsze zasiada wszechmogący Bóg, aby sprawować sąd. Ponieważ bowiem to, co po łacinie nazywamy throni, oznacza „siedziby”, Tronami Boga nazwani są ci, którzy zostają napełnieni tak wielką łaską Bożą, że Pan w nich zasiada i przez nich wydaje swoje wyroki. Dlatego Psalmista mówi: „Zasiadłeś na tronie, Ty, który sądzisz sprawiedliwie” (Ps 9,5).

Cherubini zaś oznaczają „pełnię wiedzy”. Te najwznioślejsze zastępy nazywane są Cherubinami dlatego, że są napełnione tym doskonalszym poznaniem, im bliżej oglądają jasność Boga. Na miarę właściwą stworzeniu poznają więc wszystko tym pełniej, im bardziej dzięki godności swego stanu zbliżają się do oglądania swojego Stwórcy.

Serafinami natomiast nazywane są te zastępy świętych duchów, które dzięki szczególnej bliskości swojego Stwórcy płoną niezrównaną miłością. „Serafini” oznaczają bowiem „płonących” albo „rozpalających”. Ponieważ są tak zjednoczeni z Bogiem, że pomiędzy nimi a Bogiem nie znajdują się już żadne inne duchy, tym mocniej płoną, im bliżej Go widzą. Ich płomieniem jest miłość, ponieważ im głębiej wpatrują się w blask Jego Bóstwa, tym potężniej rozpalają się miłością ku Niemu.

Grzegorz Wielki, Homilie na Ewangelie II, 34, 8-10

Tagi:

Zostaw odpowiedź