Strona główna / Czytamy Ojców / Sam jest kapłanem, ale nie sam jest Bogiem

Sam jest kapłanem, ale nie sam jest Bogiem

Kończymy dziś lekturę II rozdziału „O wierze do Piotra” Fulgencjusza z Ruspe. Poniższy tekst podsumowuje wiarę Kościoła w Trójcę Świętą: Ojca, Syna i Ducha, oraz wiarę w to, że Syn wziął na siebie ludzką naturę.

Z pism Ojców

W Chrystusie zatem istnieją obie postaci, ponieważ obie natury są w Nim prawdziwe i pełne. Dlatego święty Ewangelista głosi, że jest On pełen łaski i prawdy: pełny zarówno w naturze boskiej, w której jest Bogiem-Prawdą, jak i w naturze ludzkiej, w której dzięki łasce stał się prawdziwym człowiekiem. W tamtej pełni jest Bogiem, równym Bogu w postaci Bożej; w tej zaś pełni jest sługą, istniejącym w postaci sługi, ponieważ stał się podobny do ludzi i w zewnętrznej postaci został uznany za człowieka. Wyniszczając samego siebie, przyjął zatem postać sługi, aby stać się sługą, nie wyzbył się jednak pełni postaci Bożej, w której zawsze pozostaje wiecznym i niezmiennym Panem.

Według postaci sługi stał się prawdziwym człowiekiem, mającym tę samą naturę, którą posiada Jego Matka — służebnica; pozostając zaś w postaci Bożej, jest prawdziwym Bogiem, mającym tę samą naturę, którą posiada Jego Ojciec — Pan. W postaci Bożej wraz z Ojcem i Duchem Świętym jest jednym i jedynym Bogiem, Stwórcą wszystkiego. Według postaci sługi sam został ukształtowany za sprawą działania Ojca, Ducha Świętego oraz własnego działania. To, że jest Stwórcą, posiada z natury wspólnie z Ojcem i Duchem Świętym; to zaś, że jest stworzeniem, czyli postać sługi, według której został stworzony, posiada On jeden we własnej osobie. Prawo i Prorocy, posłuszni temu, co On sam im nakazał, nigdy nie przestawali zapowiadać słowami i czynami Jego przyszłego narodzenia według ciała, śmierci, zmartwychwstania i wstąpienia do niebios.

Pełny dostęp do treści na portalu mają zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się lub Zarejestruj się

Tagi:

Zostaw odpowiedź