W dzisiejszym fragmencie Fulgencjusz kontynuuje opowiadanie Piotrowi poprawnej wiary chrześcijańskiej. Wspomniał już, że Jezus Chrystus według wiary Kościoła jest prawdzimy człowiekiem i dzieli z nami naszą naturę. W przypadku Jezusa rzecz nie kończy się na wyznaniu wiary w Jego człowieczeństwo, bo równocześnie to człowieczeństwo należy do Boga. I choć natura boska nie rodzi się i nie umiera, nie potrzebuje jeść ani pracować, nie jest ani męska ani żeńska, to możemy od momentu przyjściu na świat Jezusa mówić o Bogu ludzkie rzeczy: urodził się, umarł, żył jak my. Przeczytaj uważnie kolejny fragment tekstu „O wierze do PIotra” Fulgencjusza z Ruspe.
Z pism Ojców
Podobnie zachowuj pewną wiarą to wszystko, co powiedzieliśmy o Synu Bożym, że mając to wszystko w jedności natury z Ojcem bez wątpienia jest równy Ojcu. Z tego powodu także Apostoł dodał mówiąc: „Nie uznał za łup istnienia na równi z Bogiem” (Flp 2,6). Ta równość boskości Syna z Ojcem nie pochodziła z przywłaszczenia, ale z natury. Także to co później dodał Apostoł mówiąc, że „wyniszczył samego siebie przyjmując postać sługi, stając się podobnym do ludzi, ukazując się w postaci jak człowiek” oraz że „uniżył samego siebie stając się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci na krzyżu”, wszystko to mówi o tym jednorodzonym Bogu, Synu Bożym; o tym Słowie Boga, o którym Ewangelista twierdzi, że „na początku było Słowo, i Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo” (J 1,1); o samej mocy Bożej i Bożej mądrości, o której powiedziane jest w słowach skierowanych do Boga: „Wszystko uczyniłeś w mądrości” (Ps 104,24); o tym początku, wraz z którym Ojciec jest jedynym początkiem i w którym jako Mu współwiecznym uczynił niebo i ziemię, czyli wszelką cielesną i bezcielesną naturę.














