Kościół wspominał wczoraj świętego Paulina z Noli, więc w tym tygodniu – z wyjątkiem dni uroczystych – sięgniemy po listy, które po sobie pzostawił ten święty. Jak ktoś chciałby sięgnąć po wszystkie listy, Wydawnictwo WAM wydało w 2019 roku przekład 50 listów Paulina z Noi i książka jest cały czas dostępna także w formie e-booka. Dziś proponujemy piękny fragment z listu do Augustyna z Hippony.
Z pism Ojców
Jeżeli nie bacząc na naszą nieśmiałość, mamy dość odwagi, by do Ciebie napisać, to zawdzięczamy ją miłości Chrystusa, która nas przynagla (2 Kor 5,14). Wiąże ona przez jedność wiary tych nawet, którzy są z daleka
od siebie. Owa miłość wyryła Ciebie w mym sercu dzięki Twym pismom, tak bogatym w skarby i słodkim jak miód niebieski. Twoich pięć prac jest dla mej duszy zarazem lekarstwem i pożywieniem. Otrzymaliśmy je w upominku od naszego błogosławionego i czcigodnego biskupa Alipiusza. One nie tylko nas pouczają, ale są pożyteczne dla Kościoła w wielu miastach. Czytam obecnie te książki i rozkoszuję się nimi, „czerpiąc z nich pokarm, nie ten, który ginie, lecz ten, z którego płynie życie wieczne” (J 6,27), i który dzięki naszej wierze wciela nas w Jezusa Chrystusa, Pana naszego. Wiara nasza, która gardzi rzeczami widzialnymi i pożąda rzeczy niewidzialnych (por. 2 Kor 4,18) oraz przez miłość we wszystko wierzy (por. 1 Kor 13,7) podług prawdy wszechmogącego Boga, niechaj się wzmacnia pismami oraz przykładami wiernych. O, prawdziwa „soli ziemi” (Mt 5,13), która zaprawia nasze serca, żeby nie zmarniały z powodu błędu świata (por. Łk 14,34). O lampo, godnie ustawiona na świeczniku Kościoła (por. Mt 5,15, Mk 4,21; Łk 8,16), napełniona olejem radości, oświecająca siedmiorakim światłem miasta katolickie (por. Ap 1,13.20) oraz usuwająca choćby najgęstsze mroki heretyków, a blaskiem wymowy osłaniająca światło prawdy od chmur błędów!













