Strona główna / Czytamy Ojców / O bytach, które nie podpadają pod zmysły, Fulgencjusz wie sporo…

O bytach, które nie podpadają pod zmysły, Fulgencjusz wie sporo…

Kolejny fragment „O wierze do Piotra” Fulgencjusza z Ruspe omawia tę część stworzenia Bożego, która pozostaje ukryta przed ludzkimi oczami, a którą dziś określamy wspólnym mianem „aniołów”. Starożytni lubili w te tematy się zagłębiać zdecydowanie bardziej niż my dzisiaj.

Z pism Ojców

Wszystko to ukazuje, że również święci aniołowie są stworzeniem Świętej Trójcy, której przedziwna mądrość jaśnieje w porządku wszystkich rzeczy, jakie zechciała stworzyć, a jej moc objawia się w samym dziele stworzenia.

Te więc, którym było przeznaczone przestać istnieć, jedne wyprowadził z wody, inne – ponieważ tak chciał Wszechmogący – z ziemi. Duchom wyższym natomiast nie dał żadnej naturalnej wspólnoty z żywiołami cielesnymi. Stworzył je jako nieśmiertelne i wszczepił im zdolność oraz rozum potrzebne do rozważania, poznawania i miłowania Bóstwa. Stworzył je jednak w taki sposób, aby bardziej niż samych siebie miłowały Tego, którego dziełem poznały, że zostały takimi uczynione, chociaż żadne ich zasługi nie poprzedziły tego, iż stały się tym, czym są.

Aby zaś ta miłość zasługiwała na sprawiedliwą i należną pochwałę, obdarzył je również wolnością woli, tak iż mogły albo zwrócić się ku Temu, który jest ponad nimi, świętym dążeniem miłości, albo przez ciężar nieuporządkowanej pożądliwości skłonić się ku sobie samym lub ku temu, co znajduje się niżej od nich.

Pełny dostęp do treści na portalu mają zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się lub Zarejestruj się

Zostaw odpowiedź