Wczoraj czytaliśmy list, który Paulin z Noli skierował do Augustyna z Hippony. Dziś warto przeczytać odpowiedź, bo Augustyn – jak należy – na listy odpwiadał.
Z pism Ojców
Panu prawdziwie świętemu i czcigodnemu, bratu Paulinowi, godnemu głoszenia z powodu jego wybitnej chwały w Chrystusie, Augustyn przesyła pozdrowienie w Panu.
O dobry mężu i dobry bracie! Byłeś dotąd ukryty przed moją duszą; teraz zaś mówię jej, aby cierpliwie znosiła to, że nadal pozostajesz ukryty przed moimi oczami, lecz z trudem jest mi posłuszna — a raczej wcale nie jest. Czy rzeczywiście znosi? Jakże miałaby znosić, skoro w głębi samej duszy dręczy mnie tęsknota za tobą? Gdybym bowiem cierpiał jedynie dolegliwości ciała i nie zakłócały one równowagi mojego ducha, słusznie można by powiedzieć, że je cierpliwie znoszę. Skoro jednak nie potrafię zachować spokoju z powodu tego, że cię nie widzę, nie sposób nazwać tego cierpliwością. A przecież, ponieważ jesteś takim człowiekiem, być może łatwiej byłoby znieść wszystko inne niż życie bez ciebie.
Punkty do medytacji
Pisanie listów było w starożytności prawdziwą sztuką, co pewnie widać już po lekturze tych dwóch pism: Listu Paulina do Augustyna i odpowiedzi biskupa Hippony. List jest znakiem osobistej więzi, troski o nią, pogłębiania jej i rozwijania. Podczas lektury listów naszych Ojców warto zastanowić się nad tym, co w naszym życiu wypełnia funkcję dawnych listów.
Nie odpisywanie na listy było znakiem braku troski o relację, która jest ważna dla piszącego do nas. Przyjrzyj się jak Augustyn otwiera przed Paulinem swoje serce pozwalając, żeby ich braterstwo się umacniało. Czy tak samo otwieramy się na ludzi, którzy kierują ku nam swoją przyjaźń.














