Strona główna / Ojcowie na niedzielę / Ewangelia jak perła: mała, niewidoczna, ale bezcenna

Ewangelia jak perła: mała, niewidoczna, ale bezcenna

Kolejna niedziela, którą świętujemy, daje nam pod rozwagę fragment Ewangelii świętego Mateusza zawierający dwie przypowieści Jezusa. W homilii XLVII (zachęcamy do lektury całości) Jan Chryzostom najpierw wyjaśnia, dlaczego Jezus nauczał w przypowieściach, a następnie komentuje słowa Ewangelii odczytywane dziś w naszych kościołach. Sięgnijmy po ten fragment.

Z pism Ojców

Przypowieści osiągnęły więc również i ten cel: uczyniły uczniów bardziej przenikliwymi i zdolnymi do pojmowania rzeczy Bożych. Cóż zatem mówi dalej?

Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek, ukrył ponownie, a uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę. Dalej, królestwo niebieskie podobne jest do kupca poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną perłę wielkiej wartości, odszedł, sprzedał wszystko, co posiadał, i kupił ją (Mt 13,44–46).

Podobnie jak wcześniej przypowieść o ziarnku gorczycy i o zaczynie różniły się między sobą tylko nieznacznie, tak samo jest z przypowieściami o skarbie i o perle. Obie przekazują tę samą naukę: Ewangelię należy cenić ponad wszystko.

Tamte przypowieści – o zaczynie i ziarnku gorczycy – ukazywały moc Ewangelii oraz jej pewne zwycięstwo nad światem. Natomiast te obecne objawiają jej wartość i bezcenną cenę. Jak bowiem rozrasta się ona niczym ziarnko gorczycy i przenika wszystko jak zaczyn, tak jest drogocenna jak perła i przynosi niewyczerpane bogactwo jak ukryty skarb.

Powinniśmy zatem nauczyć się nie tylko tego, że należy wyrzec się wszystkiego innego i przylgnąć do Ewangelii, lecz także, że trzeba to uczynić z radością. Kto bowiem wyzbywa się swoich dóbr dla jej zdobycia, powinien wiedzieć, że nie ponosi straty, lecz osiąga prawdziwy zysk.

Czy widzisz, że zarówno Ewangelia jest ukryta w świecie, jak i dobra, które zawiera, pozostają ukryte przed ludzkimi oczami?

Jeżeli nie sprzedasz wszystkiego, nie kupisz tego pola. Jeżeli nie będziesz miał duszy gorliwej, poszukującej i dociekliwej, nie odnajdziesz skarbu. Potrzebne są więc dwie rzeczy: oderwanie się od spraw tego świata oraz czujna troska o znalezienie prawdy.

Dlatego Chrystus mówi o „kupcu poszukującym pięknych pereł, który, gdy znalazł jedną perłę wielkiej wartości, sprzedał wszystko i kupił ją” (Mt 13,45–46). Prawda bowiem jest jedna i nie rozpada się na wiele odrębnych części.

Podobnie jak człowiek posiadający drogocenną perłę sam dobrze wie, że jest bogaty, podczas gdy inni często nie zdają sobie z tego sprawy, ponieważ perła nie ma wielkich rozmiarów i można ją ukryć w dłoni, tak samo jest z Ewangelią. Ci, którzy ją posiadają, wiedzą, że są naprawdę bogaci; niewierzący natomiast, nie znając tego skarbu, nie mają pojęcia o naszym prawdziwym bogactwie.

Jan Chryzostom, Homilie na Ewangelię Mateusza, XLVII, 2

Punkty do medytacji

Zauważ, jak Jan potrafi odczytywać Ewangelię nie tyle fragment po fragmencie, ale zachowując nieustannie spojrzenie na całość, nawet wtedy gdy uwagę skupia na kilku zdaniach. Cały czas przypomina sobie podobne miejsca, szuka nawiązań, poszerzenia i wyjaśnienia treści w samym Piśmie. Jest to niezwykle ważna umiejętność: Pismo wyjaśnia Pismo i żeby je dobrze zrozumieć trzeba naprawdę zanurzyć się w jego słowa.

Jakie wnioski wysnuwa biskup Jan z tych przypowieści: o perle i o skarbie ukrytym w polu? Które mają dla ciebie znaczenie dzisiaj?

Zostaw odpowiedź