Strona główna / Czytamy Ojców / Ignacy z Antiochii: kto przyjął słowo Jezusa, przyjmie Jego milczenie

Ignacy z Antiochii: kto przyjął słowo Jezusa, przyjmie Jego milczenie

17 października Kościół wspominał świętego Ignacego Antiocheńskiego, biskupa z czasów ojców apostolskich, który poniósł śmierć męczeńską w Rzymie najprawdopodobniej w roku 107. Więcej na jego temat przeczytacie tutaj. W drodze do stolicy Cesarstwa Ignacy pisał listy do wspólnot Azji Mniejszej: wszystkie te pisma znajdziecie w naszej Bibliotece patrystycznej. W dniach po wspomnieniu wielkiego i sławnego męczeństwa biskupa z Syrii proponujemy lekturę fragmentów jego listów.

Z pism Ojców

Lepiej milczeć i rzeczywiście być chrześcijaninem, niż mówić i nim nie być. Dobrze jest nauczać, jeśli ten, kto mówi, także postępuje zgodnie ze swoimi słowami. Jeden jest więc Nauczyciel (por. Mt 23,8), który „powiedział — i stało się” (por. Ps 33[32],9). Również to, czego dokonał w milczeniu, jest godne Ojca.

Kto prawdziwie przyjął słowo Jezusa, potrafi usłyszeć również Jego milczenie. W ten sposób staje się dojrzały: czyni to, o czym mówi, a jego wartość daje się poznać także wtedy, gdy milczy.

Nic nie uchodzi uwagi Pana; nawet nasze tajemnice są Mu bliskie. Czyńmy więc wszystko ze świadomością, że On w nas mieszka. Wtedy będziemy Jego świątyniami, a On będzie w nas naszym Bogiem (por. 1 Kor 3,16; 2 Kor 6,16). Tak rzeczywiście jest i tak też objawi się przed naszymi oczami, jeśli będziemy Go prawdziwie miłować.

Nie łudźcie się, moi bracia: ci, którzy niszczą domy przez cudzołóstwo, nie odziedziczą królestwa Bożego (por. 1 Kor 6,9–10).

Jeśli więc śmierć spotkała tych, którzy dopuszczali się takiego zła w sprawach cielesnych, o ileż bardziej grozi ona człowiekowi, który złą nauką niszczy wiarę w Boga — wiarę, za którą Jezus Chrystus został ukrzyżowany! Kto w ten sposób się splamił, pójdzie w ogień nieugaszony, podobnie jak ten, kto go słucha (por. Mk 9,43).

Dlatego Pan przyjął namaszczenie głowy wonnym olejkiem: aby tchnąć na Kościół niezniszczalność (por. Mt 26,7; Mk 14,3). Nie namaszczajcie się więc odorem nauki władcy tego świata, aby nie uprowadził was w niewolę i nie pozbawił życia, które jest przed wami (por. J 12,31).

Dlaczego nie stajemy się wszyscy rozumni, skoro otrzymaliśmy poznanie Boga, którym jest Jezus Chrystus? Dlaczego niemądrze zmierzamy ku zgubie, nie rozpoznając daru, który Pan rzeczywiście nam zesłał?

Całym sobą oddaję się za krzyż, który dla niewierzących jest zgorszeniem, dla nas zaś zbawieniem i życiem wiecznym (por. 1 Kor 1,18.23). „Gdzie jest mędrzec? Gdzie ten, który prowadzi spory?” (por. 1 Kor 1,20). Gdzie przechwałki tych, którzy uchodzą za rozumnych?

Nasz Bóg, Jezus Chrystus, zgodnie z Bożym planem był noszony w łonie Maryi: pochodził z rodu Dawida, a Jego poczęcie dokonało się za sprawą Ducha Świętego (por. Rz 1,3; Mt 1,18.20). Narodził się i został ochrzczony, aby przez swoją mękę oczyścić wodę.

Przed władcą tego świata ukryte pozostały dziewictwo Maryi i wydanie przez Nią na świat Syna, podobnie jak śmierć Pana. Są to trzy tajemnice, które należy donośnie głosić, a które dokonały się w ciszy Boga.

Jak więc zostały objawione światu? Na niebie zajaśniała gwiazda jaśniejsza od wszystkich innych. Jej światło było niewysłowione, a niezwykłość budziła zdumienie (por. Mt 2,2.9–10). Wszystkie pozostałe gwiazdy, razem ze słońcem i księżycem, utworzyły wokół niej chór. Ona zaś przewyższała wszystkie swoim blaskiem. Zapanowało poruszenie: skąd wzięło się to nowe zjawisko, tak odmienne od pozostałych?

Wtedy wszelka magia traciła moc i znikały wszystkie więzy niegodziwości. Niewiedza została obalona, dawne panowanie dobiegało końca, gdy Bóg objawił się jako człowiek, przynosząc nowość życia wiecznego. Zaczęło się urzeczywistniać to, co Bóg wcześniej przygotował. Wszystko zostało poruszone, ponieważ dokonywało się obalenie śmierci.

Jeśli dzięki waszej modlitwie Jezus Chrystus uzna mnie za godnego i jeśli taka będzie Jego wola, w drugim liście, który zamierzam do was napisać, szerzej przedstawię Boży plan zbawienia. Zacząłem już o nim mówić w odniesieniu do nowego człowieka, Jezusa Chrystusa: do wiary w Niego i miłości do Niego, do Jego męki i zmartwychwstania.

Uczynię to zwłaszcza wtedy, gdy Pan mi objawi, że wszyscy razem i każdy z osobna gromadzicie się dzięki łasce w Jego imię, w jednej wierze i w Jezusie Chrystusie, który według ciała pochodzi z rodu Dawida i jest Synem Człowieczym oraz Synem Bożym (por. Rz 1,3–4).

Bądźcie zgodnie i całym sercem posłuszni biskupowi oraz gronu prezbiterów, łamiąc jeden chleb (por. 1 Kor 10,16–17). Jest on lekarstwem nieśmiertelności, środkiem chroniącym przed śmiercią, abyśmy żyli w Jezusie Chrystusie na zawsze.

Oddaję swoje życie za was i za tych, których na chwałę Boga posłaliście do Smyrny. Stąd właśnie do was piszę, dziękując Panu i miłując Polikarpa tak samo jak was. Pamiętajcie o mnie, jak Jezus Chrystus pamięta o was.

Módlcie się za Kościół w Syrii, skąd jestem prowadzony w kajdanach do Rzymu. Jestem ostatnim spośród tamtejszych wiernych, a jednak zostałem uznany za godnego, by przyczynić się do chwały Boga.

Trwajcie mocni w Bogu Ojcu i w Jezusie Chrystusie, naszej wspólnej nadziei (por. 1 Tm 1,1).

Tagi:

Zostaw odpowiedź