Kontynuujemy codzienną lekturę, fragment po fragmencie, Mowy 296 świętego Augustyna, której całość – oraz inne mowy i homilie biskupa Hippony – dostępna jest w Bibliotece Patrystycznej.
Z pism Ojców
„W Rzymie spoczywa ciało Piotra — mówią ludzie — w Rzymie spoczywa ciało Pawła, ciało Wawrzyńca i ciała innych świętych męczenników. A jednak Rzym jest nieszczęśliwy, Rzym jest pustoszony, dręczony, niszczony i podpalany. Tak wielu ginie od głodu, zarazy i miecza. Gdzie są groby Apostołów?”.
Co mówisz? „Przecież właśnie to powiedziałem: Rzym doznaje tylu nieszczęść. Gdzie są groby Apostołów?”. Są tam, są tam — ale nie ma ich w tobie. Oby były w tobie, kimkolwiek jesteś, który tak mówisz i tak nierozumnie myślisz; kimkolwiek jesteś, który zostałeś powołany do życia według ducha, a myślisz według ciała. Oby pamięć o Apostołach była w tobie! Obyś myślał o Apostołach! Wówczas dostrzegłbyś, czy obiecano im szczęście ziemskie, czy wieczne.
Posłuchaj Apostoła, jeśli pamięć o nim żyje w tobie: „Niewielki ucisk obecnej chwili przygotowuje nam ponad wszelką miarę ogrom chwały wiecznej, gdy wpatrujemy się nie w to, co widzialne, lecz w to, co niewidzialne. To bowiem, co widzialne, przemija; to zaś, co niewidzialne, trwa wiecznie” (2 Kor 4,17–18).
Ciało samego Piotra było przemijające, a ty nie chcesz uznać, że przemijające są także kamienie Rzymu? Apostoł Piotr króluje z Panem, podczas gdy jego ciało spoczywa w określonym miejscu. Pamięć o nim ma budzić miłość do rzeczy wiecznych — nie po to, byś przywiązał się do ziemi, lecz byś wraz z Apostołem myślał o niebie. Powiedz mi: jeśli wierzysz i wspominasz groby Apostołów, pamiętaj także o Panu, twoim Bogu, który przecież już zasiada w niebie. Posłuchaj, dokąd kieruje cię Apostoł: „Jeśli razem z Chrystusem powstaliście z martwych, myślcie o tym, co w górze, gdzie przebywa Chrystus, zasiadający po prawicy Boga. Szukajcie tego, co w górze, a nie tego, co na ziemi. Umarliście bowiem, a wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. Gdy ukaże się Chrystus, nasze życie, wtedy i wy ukażecie się razem z Nim w chwale” (Kol 3,1–4). Krótko mówiąc, słyszysz wezwanie: „W górę serca”.
Bolejesz więc i płaczesz, bo runęły drewno i kamienie, a ludzie, którzy i tak mieli umrzeć, umarli? Wskaż mi kogoś, kto umarł, choć miał żyć na zawsze. Bolejesz, że runęły drewno i kamienie i że umarli ci, którzy byli śmiertelni? Jeśli serce masz w górze, to zobacz, gdzie jest twoje serce… Coś tam umarło? Coś tam runęło? Jeśli serce masz w górze, to tam, „gdzie jest twój skarb, tam będzie i twoje serce” (Mt 6,21). Twoje ciało pozostaje na dole. Choćby ciało drżało ze strachu, niech twoje serce pozostanie niewzruszone.
Augustyn z Hippony, Mowa 296, 6-7














