Strona główna / Czytamy Ojców / Piotr, umocniony śmiercią Pana, przestaje lękać się śmierci

Piotr, umocniony śmiercią Pana, przestaje lękać się śmierci

Kontynuujemy lekturę Mowy 296 świętego Augustyna, której całość – oraz inne mowy i homilie biskupa Hippony – dostępna jest w Bibliotece Patrystycznej.

Z pism Ojców

Pan zmartwychwstaje i ukazuje się uczniom. Piotr widzi teraz żywego Tego, o którego bał się, gdy szedł On na śmierć. Widzi, że to nie Pan został pokonany przez śmierć, lecz śmierć została pokonana w Panu.

Umocniony przykładem ciała samego Pana, Piotr już wie, że śmierci nie należy się aż tak lękać. Teraz więc uczy się miłować. Potrzeba, by umiłował Pana teraz, gdy ujrzał Go żywego, żeby umiłował wolny od wszelkiego lęku i zdolny do pójścia za Nim.

Pan mówi więc: „Piotrze, czy miłujesz Mnie?”. A on odpowiada: „Miłuję Cię, Panie” (J 21,15–16). Pan nie mówi: „Skoro Mnie miłujesz, chcę, abyś za Mnie umarł, bo ja już to dla ciebie uczyniłem”. Co zatem mówi? „Czy miłujesz Mnie?”. Czym odpłacisz Mi za swoją miłość? „Czy miłujesz Mnie?”; „Miłuję.”; „Paś owce moje” (J 21,17). Powtarza to po raz drugi i trzeci, aby Piotr trzykrotnie wyznał miłość, skoro wcześniej trzykrotnie zaparł się ze strachu.

Zobaczcie, zrozumcie, nauczcie się: Pan pyta tylko „Czy miłujesz?”, a Piotr odpowiada tylko „Miłuję”. Temu, który tak odpowiada, Pan mówi: „Paś owce moje”. Gdy powierzył już Piotrowi swoje owce, a swoim owcom Piotra, zapowiedział mu cierpienie: „Gdy byłeś młodszy, sam się przepasywałeś i chodziłeś, gdzie chciałeś. Gdy jednak się zestarzejesz, ktoś inny cię przepasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz”. Ewangelista dodaje: „Powiedział to, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga” (J 21,18–19).

Widzicie więc, że do pasienia owiec Pana należy także gotowość oddania za nie życia.

„Paś owce moje” (J 21,17). Czy Pan powierza owce komuś odpowiedniemu, czy nieodpowiedniemu? Najpierw zapytajmy: jakie owce mu powierza? Nie kupione za złoto ani srebro, lecz za krew. Gdyby człowiek powierzał swoje owce słudze, z pewnością zastanowiłby się, czy majątek sługi wystarczy, by pokryć ich wartość. Powiedziałby: „Jeśli je zgubi, rozproszy albo utraci, będzie miał z czego za nie zapłacić”. Powierzyłby więc owce słudze, który posiada odpowiednie środki, i porównałby jego majątek z wartością owiec kupionych za pieniądze.

Chrystus Pan powierza jednak słudze owce, które nabył własną krwią. Dlatego miarą jego przydatności czyni gotowość do przelania krwi. Jak gdyby mówił: „Paś owce moje. Powierzam ci moje owce. Jakie? Te, które nabyłem swoją krwią. Umarłem za nie. Czy Mnie miłujesz? Umrzyj za nie”. Sługa tamtego człowieka zwróciłby pieniądze za utracone owce; Piotr oddał krew za owce, których strzegł.

Augustyn z Hippony, Mowa 296, 3-4

Tagi:

Zostaw odpowiedź