Dzisiejszej niedzieli czytamy podczas liturgii fragment Ewangelii świętego Mateusza (18,15-20), który zawiera pouczenie Jezusa na temat budowania wspólnoty kościelnej w zgodzie. Jest oczywiste, że wśród braci zdarzają się przewinienia i krzywdy. Jak sobie z nimi radzić? Zachęcamy do przeczytania tej niedzieli fragmentu homilii Jana Chryzostoma na ten temat. Całość jest w naszej Bibliotece patrystycznej.
Z pism Ojców
Dlaczego jednak Chrystus nakazuje, aby o winie powiedział grzesznikowi właśnie człowiek skrzywdzony, a nie ktoś inny? Ponieważ winowajca zniesie spokojniej upomnienie od tego, którego skrzywdził, zasmucił i znieważył. Człowiek nie przyjmuje bowiem tak samo zarzutu dotyczącego znieważonej osoby, gdy słyszy go od kogoś obcego, jak wtedy, gdy mówi mu o tym sam pokrzywdzony — zwłaszcza jeżeli upomina go w cztery oczy. Kiedy bowiem ten, który powinien domagać się sprawiedliwości, okazuje troskę o zbawienie winowajcy, nic na świecie nie zdoła zawstydzić go skuteczniej.
Czy widzisz, że nie chodzi tutaj o wymierzenie sprawiedliwej kary, lecz o poprawę grzesznika? Dlatego Chrystus nie nakazuje od razu przyprowadzać dwóch innych osób, lecz dopiero wtedy, gdy skrzywdzony sam niczego nie osiągnie. Nawet wówczas nie posyła przeciw winowajcy tłumu, lecz pozwala dołączyć najwyżej dwie osoby, a nawet tylko jedną. Dopiero kiedy grzesznik wzgardzi również nimi, Chrystus każe przedstawić jego sprawę Kościołowi.
Tak bardzo zależy Mu na tym, abyśmy nie ujawniali grzechów bliźniego! Mógł przecież od samego początku nakazać, aby przedstawić sprawę Kościołowi. Aby jednak grzech nie został od razu ujawniony, nie polecił tego uczynić natychmiast, lecz dopiero po pierwszym i drugim upomnieniu.
Co zaś znaczą słowa: „Na słowie dwóch albo trzech świadków oprze się cała sprawa” (Mt 18,16)? Znaczą: masz wystarczające świadectwo, że uczyniłeś wszystko, co do ciebie należało, i nie zaniedbałeś niczego, co powinieneś był zrobić.
„Jeśli zaś i ich nie usłucha, donieś Kościołowi” (Mt 18,17), to znaczy jego przełożonym. „A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik”. Taki człowiek cierpi już bowiem na nieuleczalną chorobę.
Zauważ, proszę, że Chrystus wszędzie przedstawia celnika jako przykład największej nieprawości. Wcześniej powiedział przecież: „Czyż i celnicy tego nie czynią?” (Mt 5,46), a później mówi: „Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa Bożego” (Mt 21,31). Chodzi o ludzi całkowicie odrzuconych i potępionych. Niech usłyszą to ci, którzy rzucają się na niesprawiedliwe zyski i naliczają procent od procentu!
Dlaczego jednak Chrystus postawił grzesznika w jednym szeregu z poganinem i celnikiem? Aby pocieszyć człowieka skrzywdzonego, a winowajcę napełnić lękiem.
Jan Chryzostom, Mowa 60,2













