Strona główna / Ojcowie dzisiaj / Co mówił Augustyn, gdy barbarzyńcy zniszczyli Rzym?

Co mówił Augustyn, gdy barbarzyńcy zniszczyli Rzym?

„Barbarzyńcy złupili Rzym”. „Cesarstwo rzymskie upadło pod naporem barbarzyńców”. Wy też słyszeliście takie tezy na lekcjach historii? Pewnie też je słyszycie obecnie, gdy kryzys migracyjny porównywany jest z kryzysem, który miał doprowadzić do upadku cywilizacji na Zachodzie Europy, zwłaszcza wtedy gdy dzieją się takie rzeczy jak niedawny najazd dziesiątek tysięcy ludzi z Maroka na hiszpańską enklawę w Afryce Północnej, Ceutę.

Rzeczywiście historia lubi się powtarzać i dobrze jest czerpać z niej lekcję. Problem w tym, że historia to nie jest nowelka, żeby ją łatwo opowiedzieć, a poza tym opowiada się ją raz tak a raz inaczej. Historia upadku Cesarstwa Rzymskiego jest bardzo wielowątkowa i żeby nie dopuści się fałszujących urposzczeń, trzebaby popełnić wielotomową pracę na ten temat, a nie kilka postów na stronę internetową. Dlatego zapraszam do przyjrzenia się jednemu tylko aktowi tego dramatu: złupienie Rzymu przez Wizygotów pod wodzą Alaryka w 410 roku. Słyszeliście pewnie tę wersję historii opisującej to wydarzenie, w której źli barbarzyńcy – w grucie rzeczy nie wiedzieć czemu – wpadli do wiecznego miasta i je splondrowali… Posłuchajcie jednak tej opowieści odrobinkę bardziej zniuansowanej.

Alaryk urodził się około 370 r., prawdopodobnie na terenach dzisiejszej Rumunii lub w pobliżu ujścia Dunaju. W tym czasie Wizygoci od kilkudziesięciu lat utrzymywali bliskie kontakty z Rzymem. Po katastrofalnej klęsce cesarza Walensa w bitwie pod Adrianopolem w 378 r. cesarstwo nie było już w stanie całkowicie podporządkować sobie Gotów. Dlatego cesarz Teodozjusz I zawarł z nimi w 382 r. układ (foedus), na mocy którego otrzymali status „sprzymierzeńców”.

Ludy związane z Rzymem tego rodzaju układem zachowywały własnych wodzów, zamieszkiwali na ziemiach cesarstwa, otrzymywali żywność lub żołd, a w zamian wystawiali oddziały wojskowe dla armii rzymskiej. Alaryk wychował się właśnie w takim środowisku. Nie był „barbarzyńcą z zewnątrz”, lecz wodzem ludu od pokolenia żyjącego w granicach imperium.

Pełny dostęp do treści na portalu mają zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się lub Zarejestruj się

Zostaw odpowiedź